Site Loader

Co zabrać dla niemowlaka w podróż? Oczywiście wiele zależy od tego czy jedziesz na weekend w góry, na długą niskobudżetową wycieczkę za granicę czy kilka dni u Rodziny. Są jednak takie rzeczy, które towarzyszą nam praktycznie wszędzie.

Otulacz

Czyli pielucha dużego rozmiaru;) To jedna z tych rzeczy, o których przed urodzeniem dziecka nie miałam pojęcia. Najlepsza podobno bambusowa, bo daje termiczny komfort. Dla mnie ważne było, by nie była biała, bo to w drodze mało praktyczne… Do czego? Do przykrycia, do rozłożenia na trawie, jako ręcznik – to mówi reklama. My używamy do otulania na drzemki i na noc:)
Ps. Często jeździł też z nami kocyk, szczególnie na początku, bo Hania zimowa. Ale dziś koc nam łatwiej znaleźć czy zastąpić np. sweterkiem Mamy;)

Lampka nocna

Nasz gadżet numer jeden. Miłość Hani, ale i wszystkich Kuzynów. Nie tylko daje trochę światła (ilość regulowana trybem zmiany koloru) i to praktycznie wszędzie, bo jest bezprzewodowa, ładowana z USB. Jest to również element wieczornej rutyny i namiastka własnego miejsca, gdziekolwiek nie przyjdzie nam spać. A i rozweselacz świetny, bo Hania jako maluszek uwielbiała patrzeć na zmieniające się barwy a teraz uwielbia sama je obsługiwać;) Ps. Lampka jest elastyczna, świetnie się składa! Zmieści się nawet w damskiej wieczorowej torebce;)

https://youtu.be/31W3v_E2XXA

Nosidło

Jak dla nas – wygodniejsza alternatywa chusty. Choć oczywiście tę drugą można używać od urodzenia, a nosidło dopiero odkąd maluszek siada samodzielnie – takie jest przynajmniej zdanie większości specjalistów. Z własnego doświadczenia możemy powiedzieć, że zdecydowanie nie warto zżywać się wcześniej z jakąś konkretną firmą. W praktyce może się bowiem okazać, że Wasze wymarzone nosidło w ogóle nie będzie na maluszka lub Was pasować. Co natomiast warto? Na pewno przymierzyć różne nosidła przed zakupem i skorzystać z profesjonalnej porady. Często można taką uzyskać w stacjonarnym sklepie (może być płatna, ale odliczona później od ceny nosidła) czy u doradcy chustowego lub fizjoterapeuty. Można też poszukać chustowych spotkań w Waszym mieście i podpatrzeć noszących w praktyce:) Nasza miłość? Firma Kavka.

Ulubiona książeczka

Z Hanią czytamy od urodzenia – dosłownie! I nic tak nie ratuje sytuacji jak ulubiona książka w podróży. Rodzice wiedzą, że pozycję takową dzieci mogą czytać jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze raz… Oczywiście staramy się zwykle zabierać książeczki w podręcznym formacie (3 miesiące w USA jeździła z nami seria OnoMaTo), ale na miłość nie ma rady i czasem trzeba zabrać i prawdziwą księgę, np. Pucia czy ul. Czereśniową;)

Rodzic

Całą sobą wierzę i będę to powtarzać niezmiennie, iż wartością wspólnego podróżowania jest właśnie bycie razem! Ile to na wyprawach tworzy się wspólnych wspomnień! Poza tym, z psychologicznego punktu widzenia, pierwsze lata życia to właśnie czas tworzenia więzi i prawidłowego przywiązania, które potem owocuje w życiu nie tylko dzieciom ale i nam. Dlatego najfajniejsze wyjazdy – to wspólne wyjazdy! Mama to podstawa, ale jeśli tylko się da – zabieramy ze sobą koniecznie Tatę, a także zapraszamy Dziadków, Kuzynów czy Przyjaciół!

A Wy? Co zabieracie dla niemowlaka w podróż? Czekamy na Wasze komentarze i podpowiedzi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *