Site Loader
kawiarnie Lwowa

Pisałam wprawdzie tu, iż nie znajdziecie na naszym blogu relacji z restauracji, ale dziś zrobię wyjątek. Może dlatego, iż pytając innych „co warto?” dostawałam listę fajnych lokali, a może z powodu deszczu czy zimna, towarzyszącym mi podczas dwukrotnej wizyty we Lwowie? Może to przystępne – nawet dla przeciętnego Polaka – ceny? A może dlatego, iż kawiarnie Lwowa mają to coś – ciekawy pomysł, niebanalne wykonanie, historię w tle. Zapraszam Was dziś do pięciu oryginalnych miejsc.

Baczewski

„Jeśli jechać to już sanną, Jeśli kochać się to z panną, Gdy się bawić to z kolegą, Jeśli pić to Baczewskiego” – głosiła podobno broszura reklamowa z 1924 roku Choć prawdopodobnie napój alkoholowy/trunek ten wymyślili Rosjanie to samo słowo „wódka” po raz pierwszy użyto w Polsce, zastępując nim rosyjskie określenia „gorzałka”. Pomysłowość w otrzymywaniu tegoż trunku nie zna granic – i tak byly wodki z ziół, zbóż, kobylego mleka, żołędzi czy kasztanów, a w XIX w. pojawiła się wódka z ziemniaków. Jedną z najbardziej docenianych w tej kategorii (wódek ziemniaczanych) jest J.A.Baczewski. Ta lwowska firma rodzinna wróciła triumfalnie na rynek nie tylko w postaci firmowego sklepiku z wódką i tysiącem nalewek do wyboru. Baczewski to dziś także restauracja, gdzie tradycyjne ukraińskie i nie tylko dania podawane są w bardzo oryginalny, lekki a także przepyszny sposob. A wszystko to w przystępnych dla Polaka cenach!

Szkocka

„Matematyków było najpierw parę tysięcy, potem miliony, potem miliony milionów, ale matematykę stworzyło paru ludzi – wśród nich Banach” S.Ulam

Słyszeliście kiedyś o Banachu? Ci z Was, którzy chwalą się umysłami ścisłymi pewnie tak:) Ten wybitny matematyk – autorytet w analizie funkcjonalnej (tak, tak, humaniści – ja też nie mam pojęcia o czym mowa;)) wykładał na Uniwersytecie Lwowskim, będąc częścią Lwowskiej Szkoły Matematycznej. Po godzinach zaś przesiadywał wraz z kolegami w Kawiarni Szkockiej, dyskutując nad problemami matematycznymi, a pytania, pomysły i rozwiązania notując na serwetkach czy stolikowym blacie. Zapiski te z czasem doczekały się wersji papierowej w postaci szkockiej księgi oraz strony internetowej.
A Szkocka – co prawda już dziś pod innym adresem – otworzyła swe drzwi jako restauracja i bar, w której i Wy możecie podumać nad matematyką (i nie tylko) przy szklaneczce wybranego napitku:)

Masoch cafe

Czy wiecie ze masochizm wziął swoją nazwę od nazwiska pewnego pisarza? Leopold Von Sacher-Masoch byl urodzonym Lwowiakiem. Jego powieść „Wenus w futrze” to takie „50 twarzy Greya” XIX w. I mimo,ą iż sam Masoch nie był zachwycony stworzeniem nowego terminu psychologicznego na jego cześć, mieszkańcy Lwowa uczcili go tematyczną kawiarnią. Kelnerzy i kelnerki są tu zaopatrzeni w pejcze, dekoracje też 18+. Nie zwiedzicie lokalu z dziećmi;)

Kopalnia kawy

Lwów to podobno kawowa stolica Ukrainy a Kopalnia kawy to najwieksza lwowska kawiarnia. Jest to również sklep z kawą i pamiątkami oraz pokaz mielenia i prażenia ziaren. Jest pub w zadaszonym podwórzu z sobotnimi koncertami muzyki na żywo oraz stoliki w pod ziemią właśnie. Wchodzisz? Nie zapomnij o kasku! Bezpieczeństwo przede wszystkim:)

Kawiarnie Lwowa - Kopalnia Kawy

Gazowa Lampa

Ten lokal poświęcony jest z kolei – jak sama nazwa wskazuje – historii lampy gazowej. Stworzył ją Ignacy Łukasiewicz, nie gdzie indziej tylko we lwowskiej aptece właśnie!
Oprócz skosztowania, podawanych w menzurkach, alkoholowych trunków o chemicznych nazwach, można tu obejrzeć imponująca kolekcję lamp właśnie, łącznie z kopią pierwszego egzemplarza.

Kawiarnia+ Dom Legend

Do niedawna jedna z najpopularniejszych knajp lwowskich, zajmująca całą kamienicę już wkrótce ma zamknąć swoje podwoje. Już dziś działa w okrojonej formie, choć fantastyczny taras widokowy z trabantem na dachu dalej jest możliwy do zwiedzania. Spieszcie się! Zarówno atmosfera jak i widoki niepowtarzalne!!!

Na koniec jeszcze mapka z położeniem wszystkich miejsc, ułatwiająca Wam, mam nadzieję, zaplanowanie „smacznej” i atrakcyjnej trasy.

Powrót do Lwowa już planujemy. Tym razem w planie więcej zwiedzania, a mniej kawy;) Ale czekamy także na rekomendacje Waszych ulubionych kawiarni we Lwowie, w których nas jeszcze nie było.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *